W pierwszej osobie liczby mnogiej

 

W pierwszej osobie liczby mnogiej

 

 

Julianowi Kornhauserowi

 

Nosimy używane słowa, wzniosłość i rozpacz

zjedzone przez cudze usta,

chodzimy po zapadniach cudzego przerażenia,

w encyklopedii odkrywamy starość,

wieczorem udajemy, że wybuchła wojna,

rozmawiamy z Baczyńskim,

pakujemy się w pośpiechu,

przypominamy sobie dawnych poetów,

wychodzimy na dworzec, potępiamy faszyzm,

po czym triumfalnie,

w przedziale pierwszej klasy,

w pierwszej osobie liczby mnogiej,

dajemy wyraz naszej przenikliwości,

tak jakbyśmy nie zostali obdarzeni

absolutnym słuchem milczenia.

 

 

wiersz z tomu Komunikat

cyt. za: Adam Zagajewski, Wiersze wybrane, Wydawnictwo a5, Kraków 2010, s. 8