Widokówka z tego świata

 

Widokówka z tego świata

 

 

Szkoda, że Cię tu nie ma. Zamieszkałem w punkcie,

z którego mam za darmo rozległe widoki:

            gdziekolwiek stanąć na wystygłym gruncie

tej przypłaszczonej kropki, zawsze ponad głową

                         ta sama mroźna próżnia

                         milczy swą nałogową

odpowiedź. Klimat znośny, chociaż bywa różnie.

            Powietrze lepsze pewnie niż gdzie indziej.

Są urozmaicenia: klucz żurawi, cienie

            palm i wieżowców, grzmot, bufiasty obłok.

Ale dosyć już o mnie. Powiedz, co u Ciebie

                        słychać, co można widzieć,

                                    gdy jest się Tobą.

 

Szkoda, że Cię tu nie ma. Zawarłem się w chwili

dumnej, że się rozrasta w nowotwór epoki;

            choć jak ją nazwą, co będą mówili

o niej ci, co przewyższą nas o grubą warstwę

                        geologiczną, stojąc

                        na naszym próchnie, łgarstwie,

niezniszczalnym plastiku, doskonaląc swoją

            własną mieszankę śmiecia i rozpaczy –

nie wiem. Jak zgniatacz złomu, sekunda ubija

            kolejny stopień, rosnący pod stopą.

Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Tobie mija

                        czas – i czy czas coś znaczy,

                                    gdy jest się Tobą.

 

Szkoda, że Cię tu nie ma. Zagłębiam się w ciele,

w którym zaszyfrowane są tajne wyroki

            śmierci lub dożywocia – co niewiele

różni się jedno z drugim w grząskim gruncie rzeczy,

                        a jednak ta lektura

                        wciąga mnie, niedorzeczny

kryminał krwi i grozy, powieść-rzeka, która

            swój mętny finał poznać mi pozwoli

dopiero, gdy i tak nie będę w stanie unieść

            zamkniętych ciepłą dłonią zimnych powiek.

Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Ty się czujesz

                        z moim bólem – jak boli

                                    Ciebie Twój człowiek.

 

 

wiersz z tomu Widokówka z tego świata

cyt. za: Stanisław Barańczak, Wiersze zebrane, Wydawnictwo a5, Kraków 2006, s. 361-362